Autor / Barbra Milanowsky

pierwszy taniec weselny

Pierwszy taniec weselny

Jeżeli cierpicie na drewniane ucho, nie czujecie bitu, a na sztywność w kolanach pomóc może jedynie środek zwiotczający, nie przejmujcie się, pójdźcie na żywioł i zastosujcie klasycznego „bujańca”!

stress-001

Ze stresem Ci do twarzy

Do napisania tego tekstu o dość przewrotnym tytule, zainspirowała mnie redakcyjna koleżanka. Mowa tu o Młodej. Jeszcze kilka miesięcy i stanie się już Żoną swojego Męża. Do tego czasu jednak jeszcze sporo zawirowań, nerwów i stresu. No właśnie, Stresu, bo o nim dziś mowa.

wasza-wysokosz-001

Jego Wysokość Mąż

Nieuchronnie dochodzę do pytania, od którego rozpoczęłam ten artykuł. Jak rozwiązać problem: wysoka ona, niższy on i marzenie o przybraniu obcasa. Podejrzewam, że ten problem tkwi tylko w Waszych głowach, Drogie Panie.

slodkosci_001

Małe słodkie co nieco

Jak wszystkim przyszłym Parom Młodym wiadomo, wybór lokalizacji, rodzaju sali, dekoracji, motywu przewodniego, o ile taki jest, to rzecz niesłychanie ważna. Dobór całego menu łącznie z częścią deserową jest sprawą niemal najważniejszą.

panienski_001

Panieński misz masz

Wieczór panieński to zwyczaj, który nakazuje organizację przyjęcia (jak balanga to balanga), dla przyszłej Panny Młodej, w towarzystwie wyłącznie płci żeńskiej (o zgrozo!), w celu zaznania wszelkich przyjemności (dziki ryk i chłosta), jakich biedaczka nie zazna po zamążpójściu (bo

noc-poslubna-03

Noc poślubna. Hot or not?

Obraz z nocy poślubnej, przepełniony ciepłem gorejących lędźwi, ziejącym zewsząd erotyzmem, pozostawiłabym bohaterom powieści dla prawdziwych marzycieli. Otóż, spadając dupskiem boleśnie na ziemię, prawda jest nieco inna. Wiem, co mówię.

i-co-z-ta-suknia-01

I co z tą suknią?

„Kopciuszek ujrzał za oknem dziwny blask w kuchni zaś pojawiła się tajemnicza postać, która wręczyła Kopciuszkowi najpiękniejszy strój, jaki można sobie wyobrazić – suknię utkaną z księżycowej mgiełki, płaszcz wyszywany gwiazdami i szczerozłote pantofelki… „

muszka-czy-krawat-01-open

Krawat czy muszka?

Na drodze niedemokratycznego podejścia, zafundowałam ukochanemu jednokolorowego, nudnego gotowca. Biję się w pierś, padam na kolana.

chrzcinoslub-461

Chrzcinoślub…

”No zrób kupkę, no zrób”…Nic, nawet bączka. Po ubiorze…wszystko na biało, czysto, nieskazitelnie…”tylko nie kupaj, tylko nie kupaj”. Rodzice małych dzieci dobrze będą wiedzieć, o co mi chodzi.

basza_001

Dwa śluby, jeden mężczyzna

Prawie jak Cztery wesela i pogrzeb z tą różnicą, że zamiast Andie Mcdowell jestem Ja, jakiś metr niższa, a przystojnego Brytyjczyka zastąpił całkiem polski i nie taki ostatni, mój Ten.