mjs-42

„Małżeństwo jest sexi” – relacja z eventu

Pewnego dnia dostałam zaproszenie na Facebooku od znajomej, która troszcząc się o mnie jako o Młodą, informowała o zbliżającym się evencie „Małżeństwo jest sexi”. Pod tym tytułem kryło się spotkanie organizowane dla przyszłych panien młodych, 12 lutego w salonie sukien ślubnych Celebrity w Białymstoku. Zaproszenie znajomej przyjęłam, bo czemu i się nie wybrać – choćby z ciekawości. Pokazy makijażu, sukien, fryzur itd. Wszystko, co pozwala wejść w trochę inny, niż ten codzienny świat. No więc wielkie było moje zdziwienie, gdy organizatorki wydarzenia zadzwoniły osobiście, zapraszając do przybycia – ale już nie tylko jako przyszła panna młoda, a członkini Zespołu Napięcia Przedweselnego. I tak się wybierałam, więc różnica teraz była taka, że zaciągnęłam na event naszego zespołowego Fotografa do kompletu. Rodzynek wśród zebranych panien młodych. Niech się przyzwyczaja przed sezonem, a co!

Muszę przyznać, że czułam się nieco skrępowana tym, że nie jestem na evencie incognito, jako uczestniczka wmieszana w tłum. Od progu przywitały nas ciepło wszystkie panie z salonu, pomogły uporać się z okryciami, oprowadziły po butiku, zapoznały chyba z każdym, kogo mijaliśmy. Nie czułam w tym chęci przypodobania się na szczęście, a po prostu dumę właścicielki Elżbiety Wierzbickiej i jej załogi z miejsca, które wspólnie rozwijają. Od razu wyczułam, że lubią swoją pracę.

Klimat tuż przed startem eventu pełen emocji rodem ze słynnych pokazów w stolicach mody. Niektóre modelki tak wysokie, że nawet ja poczułam się kurduplowato. Ostatnie poprawki makijażu, fryzur, trochę napięcia i tremy, a jednak w tym wszystkim wybuchy śmiechu, spontaniczne pozowanie dla fotografów zaglądających z ciekawością do garderoby (spryciarze, aparat daje im niejako przyzwolenie 😉 )

Szczerze mówiąc, nic mi nie mówili projektanci sukien ślubnych,  którzy zostali wymienieni przez prowadzącą. Jest to dość specyficzna branża, a suknię kupuje się z reguły raz w życiu, dlatego trudno liczyć, że dziewczyny będą kojarzyć kreatorów. Co innego taki Armani, Dior, Chanel itd. Nie każda może sobie na nich pozwolić, ale większość słyszała o tych domach mody. Blask fleszy, obco brzmiące nazwiska projektantów, muzyka na żywo zrobiły swoje  – oto Młoda i Fotograf byli na prawdziwym pokazie mody. I jak to na każdym takim show (zapewne, bo byłam na kilku w życiu;), coś nam się podobało, a coś nie. Te długie nogi modelek w sukniach z krótszym przodem rozbudzały nawet moją, kobiecą fantazję. Nigdy nie lubiłam smutnych min modelek w telewizji, ale widać taki jest kanon, bo tu na miejscu też żadna się do mnie nie uśmiechnęła, a prowokowałam usilnie. No cóż 😉

Słuchajcie, a raczej czytajcie – nie będę opowiadać każdego momentu z detalami, bo to będzie strasznie nudne. Te które były – zapewne nie chcą by im streszczać, co same widziały. Które zaś nie były, nie chcą czytać o tym, co ich nie dotyczy.

Dlatego podzielę się jedynie pewną impresją. Od kiedy tylko weszliśmy z Dawidem do butiku na event, miałam nieodparte wrażenie, że znalazłam się w teatrze. Światła, muzyka, wystrojeni aktorzy. Myślę, że nie ma w tym nic obraźliwego, jeśli tak nazwę te miłe panie. Bo jak to mawiał Erving Goffman – człowiek funkcjonuje w teatrze życia codziennego, a każdy ma jakąś rolę do odegrania. Jako panna młoda także muszę nauczyć się mojej roli. No więc byliśmy na evencie niczym widzowie, nieostentacyjnie ubrani, nieumalowani – bo to aktorzy mieli wtedy swój występ. My tam byliśmy po to, by ich podziwiać. Wraz z pierwszym gongiem, rozpoczęło się przedstawienie. Recital zjawiskowej Anety Kowalewskiej, która kilkoma utworami w romantycznym stylu, rozpoczęła pokaz mody. Następnie muzyka, światła, głos prowadzącej, pewne siebie pozy modelek, dumnie prezentujących suknie. Na co dzień są uczennicami, studentkami  – ale tego wieczoru miały powierzoną im rolę, by zagrać jak najlepiej. Sceną był wybieg i jego otoczenie. Niczym po wielu próbach spektaklu, wszystko szło zgodnie z programem. I tak jak widz, który na czas trwania sztuki, przenosi się jakby w inny wymiar, zapominając wręcz o sobie, śledząc akcję na scenie i czekając, co będzie dalej, tak uczestniczki eventu nie były już Zosiami, Gosiami, Marysiami, a oderwanymi od codzienności  gośćmi spektaklu, który miał je oczarować, pochłonąć całkowicie. Widz w teatrze także odgrywa pewną rolę. Współtworzy spektakl własną interpretacją. Dziewczyny jak jeden mąż, zamieniły się w panny młode, a każda interpretowała to nieco inaczej, na swój sposób. Bez nich nie byłoby show, bo i dla kogo? Bez show i widzów butik byłby zwykłym sklepem.

Po zakończeniu całego show przygasały światła, publika zaczęła się rozchodzić do domów. Wyszliśmy z Dawidem na ulicę. Samochody jeździły w dwóch kierunkach. Deszcz przestał padać. Ludzie zasiadali w restauracjach, by spędzić piątkowy wieczór w miłej atmosferze. Skończył się spektakl, ulica żyła swoim  zwykłym rytmem. Mogliśmy powrócić do naszych codziennych ról, do naszej zwyczajności.

Musiałam wrócić po parasolkę, której zapomniałam. To było jakąś godzinę po wszystkim. Wbiegłam do butiku, a tam klimat jak w teatrze po sztuce. Wymiana wrażeń, podsumowanie, oddechy ulgi, całkowite rozluźnienie i radość, że spektakl zebrał oklaski.

No czy życie nie jest teatrem, proszę ja Was?:)

P.S. Wygrałam makijaż okolicznościowy, na który się wybiorę do Anny Sass, świetnej wizażystki. A jednak mam szczęście w konkursach:)

P.S.1: Super pomysł z przecudnej urody AniPasje Pierniczki! Jako gift dla weselników – bomba.

P.S.2: Małżeństwo może być sexi, ale wszystko zależy od małżonków;)

P.S.3: Nasze zawieszki „Szykuję się do ślubu”można jeszcze dostać w atelier Anny Sass, w butiku Celebrity i kontaktując się z nami:)

 

Organizator eventu: 

Grupa salonów sukien ślubnych Celebrity Boutique, Mon Cheri Boutique, Cymbeline Paris, Bellissima Exclusive

Partnerzy: 

Szkoła Wizażu Anna Sass Make up & Stylist

Salon Fryzjerski Studio B

Fabryka Tańca – Studio Tańca i Fitness

Aneta Kowalewska Music Project

The Event Damian Kowalski

AniPasje Pierniczki

Afrodyta DaySpa

Hotel Podlasie

Kacper Białobłocki Fotografia

Michał Obrycki Fotografia

Opera i Filharmonia Podlaska

Fashion Biznes

Zespół Napięcia Przedweselnego

 

mjs-1

mjs-3

mjs-2

mjs-4

mjs-6

mjs-5

mjs-17

mjs-18

mjs-16

mjs-19

mjs-11

mjs-13

mjs-21

mjs-20

mjs-7

mjs-8

mjs-9

mjs-24

mjs-23

mjs-22

mjs-10

mjs_01

mjs-27

mjs_02

mjs-29

mjs_03

mjs-30

mjs-32

mjs-35

mjs-36

mjs-37

mjs-38

mjs-39

mjs-40

mjs-41

mjs-42

mjs-44

mjs-43

mjs-45

mjs-46

mjs-47

mjs-48

mjs-49

mjs-12


Zdjęcia: Dawid Chatkiewicz Fotografia

dawidchatkiewicz_logo_znp


ramka-fb

Napisz komentarz