Emocje zawsze będą aktualne – wywiad ze Studio FRAK

Wiele mówią o emocjach. Trudno się dziwić, skoro na co dzień „karmią się miłością” w swoich ślubnych produkcjach filmowych. Przepytaliśmy Studio FRAK o ich spostrzeżenia, prognozy na przyszłość, trendy i podejście do pracy. Zapoznajcie się z nimi poprzez wywiad, zobaczcie realizacje. Być może właśnie im powierzycie filmowanie Waszego wyjątkowego Dnia?:)

 

ZNP: Czym się różni dobry ślubny materiał filmowy od kiepskiego?

Studio Frak: Na wstępie chcielibyśmy zaznaczyć, że bardzo wiele zależy od gustu i oczywiście ostateczną instancją są tutaj Pary Młode, dla których materiał filmowy jest tworzony. Nie chcielibyśmy mówić o tym, co jest niskiej jakości. Możemy opowiedzieć o tym, co według nas charakteryzuje udany materiał filmowy.

Na pewno w pierwszej kolejności są to same zdjęcia filmowe. Ich treść i jakość. Zdecydowanie najważniejsze podczas ich tworzenia, są dla nas emocje, które staramy się uchwycić i zachować. Radości i wzruszenia, ale również ruch, zabawa, taniec i kolory. To ma dla Pary Młodej i ich bliskich największą wartość. We Fraku staramy się, aby każde z naszych ujęć miało wyjątkową kompozycję, żeby wyróżniało się nietypową, intrygującą perspektywą, żeby mówiło więcej niż przypadkowy filmik wykonany telefonem.

Druga kwestia to oczywiście montaż. Już na etapie tworzenia zdjęć wiemy o tym, co jest konieczne, aby film był wyjątkowy jako całość. Kładziemy duży nacisk na ruch wewnątrz kadrów i zróżnicowanie ujęć, tak aby w post-produkcji ułożyć z tych puzzli fantastyczną i wciągającą opowieść. Nasze filmy są raczej krótkie, co powoduje, że po montażu pozostają tylko najciekawsze i pełne emocji ujęcia.

Ostatnim elementem jest ścieżka dźwiękowa, która powinna być skonstruowana w taki sposób, aby podkreślać najważniejsze momenty, tworzyć nastrój ale również być bliska Parze Młodej.

We Fraku korzystamy z wskazówek Pary Młodej na każdym etapie produkcji i post-produkcji naszych filmów. Zbieramy od nich inspiracje w specjalnym kwestionariuszu oraz podczas rozmów, tak aby filmy spełniały ich oczekiwania i były dopasowane do ich gustów.

Julia & Kuba from Studio Frak on Vimeo.

ZNP: Jakie są trendy w filmowaniu ślubów? Czy zauważyliście jakąś zmianę na przestrzeni lat?

Studio Frak: Na przestrzeni ostatnich kilku lat, filmy ślubne stały się zdecydowanie krótsze, co nas bardzo cieszy. Na pewno też wielu twórców, w tym Studio Frak, stawia na filmowy „look”, jakość, kompozycję, zróżnicowanie kadrów, montaż i indywidualny charakter obrazu, co jeszcze 10 lat temu było rzadkością, bo liczyła się głównie cena i objętość. Często dosłownie, w postaci kilku płyt DVD i wielogodzinnych tasiemców, których nikt nie oglądał.

W tej chwili zaczynają królować produkcje typu „wedding highlights”, czyli krótkie, teledyskowe formy, pełne emocji i skrojone idealnie pod gusta klientów. Taki film można obejrzeć w wolnej chwili, aby przypomnieć sobie nastrój dnia, ale także pokazać bliskim i znajomym, wstawić na portale społecznościowe, bez obaw, że kogoś zanudzimy. Możemy nimi co najwyżej wzbudzić zachwyt :)

Jeżeli chodzi o trendy w stylistyce produkcji „wedding highlights”, to dla nas głównym drogowskazem jest minimalizm, unikanie krzykliwej kolorystyki, eteryczny, subtelny charakter i perfekcyjna, fotograficzna kompozycja kadrów. Niektórzy nazywają to „boho” czy też „stylistyką rustykalną”, ale dla nas są to po prostu elementy typowe zarówno dla udanego filmu ślubnego jak i produkcji poza ślubnej czy też fotografii, projektowania graficznego i ogólnie rzecz biorąc twórczości wizualnej.

ZNP: Sytuacje szczególnie, które Wam utkwiły w pamięci?

Studio Frak: Pamiętamy raczej tylko te dobre sytuacje, a takich jest najwięcej. Poznajemy całą masę fantastycznych ludzi, z pasjami, zainteresowaniami i pozytywną energią. W pamięci zostają chyba też wyjątkowe lokalizacje plenerowe. Poza tym jesteśmy profesjonalistami i wszystko, co możemy opowiedzieć o ślubach, widać w naszych filmach. Reszta zostaje na sali weselnej 😉

Ula & Filip from Studio Frak on Vimeo.

ZNP: Jak trafiają do Was klienci? Co działa w Waszej branży? Podzielcie się wiedzą z tymi, którzy dopiero wchodzą w ten rynek.

Studio Frak: Myślimy, że najważniejsze jest to, czym się możesz pochwalić. Choćby to był tylko jeden czy dwa filmy, które zrobiłeś/łaś dla znajomych, ale są one na wysokim poziomie. Później zaczyna już działać marketing szeptany. Chyba nie ma dla nas skuteczniejszej formy reklamy niż zadowoleni klienci, którzy polecają nas dalej. To samo się tyczy innych przedstawicieli branży, którzy reprezentują wysoki poziom i polecają się nawzajem. My również mamy listę firm (fotografów, muzyków, lokalizacji), które polecamy z pełną odpowiedzialnością, bo znamy i szanujemy ich pracę. Bywamy oczywiście na targach, czasami udzielami wywiadów ciekawym i wyróżniającym się blogom ślubnym 😉

ZNP: Jakie pary do Was trafiają?

Studio Frak: Zapraszamy oczywiście wszystkich klientów, ale ze względu na nasz charakterystyczny styl, trafiają do nas głównie pary, które mają podobne do naszej poczucie estetyki i oczekują wysokiej jakości.

ZNP: Gdybyście mieli zabawić się w futurologów, to jak widzicie przyszłość filmowania ślubów?

Studio Frak: Sądzimy, że branża filmów ślubnych będzie próbowała wykorzystywać rozwijającą się technologię, czyli m.in. Virtual Reality, video 360 stopni, itp., ale nie jesteśmy pewni czy przerost formy nad treścią to jest odpowiedni kierunek. Najważniejsze i tak pozostaną ludzkie emocje i popularni będą tacy twórcy filmowi, którzy umieją je uchwycić i zachować w taki sposób, aby można było się nimi jak najdłużej cieszyć.

 

Na pytania odpowiadali: Zuza i Konrad, Studio Frak


studio-frak-logo

Napisz komentarz