Fryzura na ślub boho

Fryzura na ślub boho? Tylko naturalny warkocz! Zrób go sama!

Do tej pory wydawało Ci się, że fryzura ślubna po prostu musi zostać wykonana w renomowanym salonie i kosztować krocie? No cóż, oczywiście wszystko zależy od stylistyki wesela i kilku innych czynników, ale istnieją upięcia, które możesz zrobić samodzielnie i uzyskasz równie profesjonalny efekt. Jesteś fanką boho? Nie masz wyjścia, jesteś skazana na warkocz!

Wszelkiego rodzaju plecionki prezentują się niezwykle zjawiskowo. Są urocze i dziewczęce. Niektóre dosyć skomplikowane do wykonania i czasochłonne, a jednocześnie zawsze wyglądają naturalnie i niewymuszenie. Współczesne panny młode uwielbiają mniej formalne rozwiązania, dzięki którym mogą czuć się swobodnie, ale nadal pięknie. Warkocze są idealne zwłaszcza wiosną i latem – efekt lekkiego nieładu wręcz pożądany! Tego typu upięcie wspaniale komponuje się z wiankami, opaskami oraz biżuteryjnymi ozdobami. Na ślubie boho można również wpleść w pasma drobne kwiatki. Będziesz niczym delikatna nimfa!

Warkocz na ślub? To będzie hit!

Warkocz dodaje wizualnej lekkości. Warto wypuścić kilka pasemek wzdłuż twarzy i ogólnie rozluźnić splot dla rezultatu kontrolowanego stargania przez ciepły wietrzyk. Gdy jest upalnie, taka fryzura jest też po prostu bardzo wygodna i daleko jej od skojarzeń z ciężkim i przytłaczającym kaskiem.

Od wielu lat modne są warkocze dobierane oraz plecione dookoła głowy – albo wysoko, albo nisko nad karkiem, czym nawiązują nieco do tradycyjnych koków. Jeśli jesteś posiadaczką pięknych, gęstych i długich pukli, skuś się na jeden gruby warkocz przerzucony zalotnie przez ramię. Warto też poeksperymentować z wplątaniem do środka kolorowej wstążki bądź kobiecych perełek. W przypadku typowego ślubu boho albo mocno rustykalnego doskonałe będą także dwa proste warkocze uformowane po bokach głowy – zupełnie jak u wyzwolonej Indianki. Taka fryzura to idealna para na przykład z opaską przypominającą zielnik. Do tego koronkowa suknia, gdzieś w tle łapacze snów, pod bosymi stopami świeża trawa… Uroczystość w sennym klimacie jest na wyciągnięcie ręki!

Warkocz ślubny

Warkocz na ślub

Warkocz ślubny – czy trudno go upleść?

Jeśli masz wprawne ręce i od zawsze robisz sobie różnego rodzaju upięcia, to będzie dla Ciebie błahostka. Internet jest pełen praktycznych filmików instruktażowych – przed wielkim dniem nieco poćwicz. Zawsze możesz też poprosić o pomoc mamę, siostrę, przyjaciółkę. Gdy jednak stopień skomplikowania okaże się dosyć wysoki, zawsze warto skonsultować się ze stylistką.

W domowych warunkach koniecznie musisz pamiętać o doskonałym utrwaleniu fryzury. Przecież zależy Ci na tym, żeby przetrwała nienaruszona cały dzień i noc pełną radosnej zabawy. Samo spryskanie warkocza lakierem niewiele da. Przygotowania musisz zacząć zaraz po umyciu głowy. W jeszcze wilgotne, ale nie mokre, pasma wetrzyj porcję pianki modelującej (najlepiej wielkości orzecha włoskiego). Kup taką, która zostawia elastyczny efekt, ale jednocześnie cechuje się dużą mocą.

Następnie przystąp do zaplatania. Żeby pasma nie osypywały Ci się przez palce, możesz każdorazowo spryskać je odrobiną sprayu utrwalającego. Gdy skończysz, sięgnij po wspomniany wcześniej lakier. Powinien mieć jak najmniej obciążającą formułę i dawać naturalne wykończenie. W tym sezonie modne są spraye z efektem matu, który prezentuje się wyjątkowo elegancko. A gdy lubisz błyszczeć w towarzystwie, subtelnie potraktuj warkocz brokatową mgiełką, dzięki której uczesanie będzie przepięknie mienić się w promieniach słońca.

Wszystkie kosmetyki potrzebne do samodzielnego wykonania warkocza na ślub znajdziesz w sklepie Makeup.pl.

Dagmara Deska

Makeup.pl

Napisz komentarz