Jak zwracać się do teściów

Jak zwracać się do teściów? Dylemat nowożeńców

Zwrot do teściów – to nie lada wyzwanie na starcie wspólnej drogi. Oczywiście nie wszystkich spotka ten kłopot. Niektórzy teściowie sami wyjdą z inicjatywą i zaproponują tuż po ślubie (czy nawet przez nim), formę w jakiej synowa czy zięć mają się do nich zwracać. Nie zawsze ta propozycja jest jednak wygodna. Co poradzić, gdy uważamy, że mamę mamy tylko jedną?

Tekst: Emilia Łusak

Na co dzień kierujemy się różnymi wzorcami odnoszącymi się do norm zachowania, między innymi komunikowania się z innymi. Często stajemy w sytuacjach niepewności, w jakiej formie zwrócić się do danej osoby. Wtedy z pomocą nadchodzą określone maniery savoir – vivre.

Długo oczekiwany dzień ślubu, piękna ceremonia, wystawne wesele… a po nim zderzenie z rzeczywistością. Stajemy się członkiem rodziny naszego współmałżonka. Niedzielny obiad u teściów, a Ty nie masz pewności, czy witać się z użyciem Per Ty, Per Pani/Pan. Mamo, Tato?

Co na to savoir-vivre?

Ciężko sprecyzować uniwersalną formę, ponieważ zależy to od indywidualnych punktów widzenia obydwu stron. W polskiej tradycji przyjęło się zwracanie do teściów – mamo, tato bądź teściowo, teściu. Zasady savoir – vivre kierują nas w stronę zwrotów mamo i tato, uznając je za jedyne prawidłowe.

Sedno w tym, że nie każdy wyobraża sobie takie zwroty, zarówno jako nadawca lub odbiorca. Niektórym z trudem przechodzi przez gardło powiedzenie do teściowej „mamo”, a teścia „tato”, ponieważ uważają, że matkę i ojca ma się tylko jedynych, a zwyczajne „teściu” brzmi zanadto banalnie.

Coraz częściej mówienie sobie po imieniu to norma i nie powinno to stanowić dylematu czy wypada, jeśli wzajemnie na to przystajemy i czujemy się z tym dobrze. W dużej mierze jest to związane z różnicą wiekową między nami, a rodzicami partnera oraz dystansu, jaki nas dzieli.

Proszę Pani, Proszę Pana – to z kolei bardzo oficjalne formy zwrotów, ale równie uzasadnione, jak pozostałe. Szczególnie gdy teściowie nie są nam szczególnie bliscy, albo widujemy się z nimi tylko od święta.

Teściowa też człowiek;)

Bezosobowe zwracanie się, tworzenie łamańców językowych, by zdanie logicznie brzmiało i jednocześnie nie doszło do sytuacji zmuszającej do użycia spersonalizowanego zwrotu do teściów, to niepotrzebne utrudnianie sobie życia. Takie komunikowanie się nie brzmi dobrze i nie do końca świadczy o szacunku do drugiej osoby.

Najwygodniej dla nowożeńców byłoby, gdyby to teściowie sami wyszli z inicjatywą i zaproponowali własną wersję odnoszenia się do siebie. Jeśli tak nie jest, to warto porozmawiać z żoną lub mężem na temat ich spostrzeżeń – jak jej/jego rodzice widzą sprawę. Choć jeszcze lepszym sposobem jest zadanie szczerego pytania do teściów – jak życzą sobie, by się do nich zwracać? Kto pyta, ten nie błądzi!

Gdy już znamy zdanie drugiej strony, warto kierować się otwartością i podejmować próby dostosowania się do sytuacji, jednocześnie dbając o swój komfort i swobodę w wyrażaniu. Sposobów jest wiele, a może być ich jeszcze więcej – byleby tylko wygodnie dla nas i z wyrazami szacunku.

Napisz komentarz