W jakich butach do ślubu?

„Trza być w butach na weselu”! To oczywiste, jak to, że nie ma Panny Młodej bez Pana Młodego. Jednak ze znalezieniem wygodnych, ładnych, odpowiednio wysokich (bądź nie) butów, w dodatku w kolorze pasującym do sukni – to już nie lada wyzwanie.

 

Wcześniej myślałam, że dziewczyny przesadzają z tym dramatyzowaniem, dopóki sama nie wszczęłam poszukiwań. Czegokolwiek, co by się nadawało. Wymagania: buty raczej niższe, bo ja z tych wysokich:)  Buty wygodne, bo noc długa i będę tańczyć do białego rana. Buty absolutnie inne niż białe – bo takie miałam podczas Komunii św, bo sukienka ivory (Mój M: Jaka?? Ja: kość słoniowa. On: Jest taki kolor? Ja: Tak).

Runda po sklepach i już wszystko wiem: nie ma takiej półki, jak Buty Ślubne. Hej, to niezły pomysł na biznes! Dobre pozycjonowanie produktu, wyróżniające akurat taką kategorię obuwia wśród sterty innych. W sieci na hasło buty ślubne już jest lepiej, są odrębne kategorie, ale rzadziej całe sklepy dedykowane akurat tego typu obuwiu.

Podobno jest tak, że na określenie „ślubne”, ceny na wszystko rosną jak świeże drożdże w cukrze. No więc to mało słodka sama prawda. Biznes jest, a sprzedawcy dobrze kombinują, licząc że przyszłe Panny Młode są w stanie zapłacić każdą cenę w ferworze przygotowań. Nie dziwi więc fakt, że za satynowe, nieskórzane buciki z jakąś aplikacją, sklepy życzą sobie nawet 700 zł. Jak na buty na jeden wieczór, to niezły wydatek.

Decyzja zapadła

Z wyżej wymienionych powodów i za przykładem koleżanki, zdecydowałam że poszukam butów w sklepie dla…tancerzy (w Google pod ” buty do tańca”). Zdejmują miarę z każdej stopy, dopasują do konkretnej osoby. Super jest to, że można wybrać sobie kształt i wysokość obcasa, wzór zapięcia, kolor butów. Są i cieliste, złote, czerwone, écru i inne. Mam tę pewność, że takie buty nadają się do tańca! I jeszcze jedno: posłużą mi także po weselu – na kursie tańca, na imprezie, weselu znajomych.

Całe szczęście, że już nikogo nie szokują czerwone, amarantowe, indygo czy inne szaleńcze kolory szpilek na nogach Panny Młodej. Nie gorszą, a wręcz cieszą też kolorowe skarpetki u Panów Młodych. Można się więc zgrać w barwnym duecie. Jest z czego wybierać, a ja stawiam raczej na złoto.

No, jak już będą buty, to połowa kłopotów organizacyjnych za mną;)

Komentarze (2)

  • kropiwnicka.m@gmail.com'

    Jest szansa na takie buty robione na miarę w Białymstoku? Google mi nie pomógł…

    Odpowiedz

Napisz komentarz